Wróciliśmy z pleneru fotograficznego Maroko 2010
Cóż powiedzieć – ja już dzisiaj bym tam wracał :) A w zasadzie to wcale nie jest wesoło tylko tak – :(
Maroko. Przepiękny, niezwykły kraj. Prawdziwe plenery 6 kontynentów. Nieziemskie kolory, wzory, faktury. Zjawiskowość tej innej niż nasza kulutry uderzająca z mocą młota. Czasem w postaci obrazu, dźwięku, zapachu czy ciszy pustyni…. Rozgwieżdzonego nieba nad pustynią i tej ciszy i spokoju nie da się z niczym porównać. Naprawdę. Piękna gór Atlas również. Ani przestrzeni i wiatru od morza na koniec wyprawy…
Nasza wyprawa trwała 8 dni. Dużo podróżowaliśmy. Było bardzo intensywnie. Byliśmy głodni fotografii, byliśmy jak dzikie zwięrzęta. Swoją drogą to bardzo ciekawe doświadczenie być otoczonym przez takich samych pasjonatów i photo freaków, którzy jak nie mogą inaczej (bo trzeba jechać) fotografują przez szybę autokaru :) A “tubylcy” mówili na nas dżapanis :)) Mogłem się poddać swojej pasji bez ograniczeń. Wow!
Bardzo dużo przeżyliśmy. Dla większości z nas było “za mało”. Za krótko, żeby się nasycić tym pięknym, groźnym, fascynynującym krajem…
Ja chcę tam wrócić. Zakochałem się w tym kraju. Chciałbym powoli sycić się nim do upojenia. Zgłębiać kulturę tych dumnych, ciekawych, wspaniałych ludzi. Rozmawiać do rana z berberami z pustyni, ludźmi, którzy naprawdę są wolni. Nie na pokaz. Są wolni… Ciężkie doświadczenie dla nas, ludzi z korporacji, zimnych i szarych miast, tempa życia, które nie pozostawia wiele na chwilę dla siebie…
Warto tam pojechać. Jeszcze nie ma super precyzyjnych terminów – myślimy o drugiej połowie marca i kwietnia. Dwie grupy szczęśliwców pojadą na plener fotograficzny Maroko 2011. AFA będzie z Wami…
Teraz musimy zebrać myśli, podsumować co wyszło a co można zrobić lepiej, co utrzymać w intensywnym programie podróźy, a co odłożyć na inne wyprawy z naszym patronatem. Ja w tej chwili mam poczucie, że stoję nad brzegiem wielkiego oceanu i planuję podróż małą łódką – tak wielki, ogromny w potencjał jest ten kraj… mam nadzieje, że w następnej podróży będziesz z nami… :)
Za miesiąc wernisaż, impreza, na pewno coś fajnego – oczywiście damy Ci znać!
ps. ilustracje na szybko, przede mną i całą resztą uczestników wyprawy gigabajty zdjęć do wywołania :)
