Opinie o fotograficznym plenerze miejskim

„Warszawa nocą” – wreszcie znalazł się czas na plener, który każdy powinien zrobić – można samemu, ale o wiele ciekawiej w grupie. I – dzięki Piotrowi – z fachową opieką. Uwielbiam zdjęcia nocne, nie lubię flesza, ale zazwyczaj robiłem zdjęcia z przypadku.

Tu mieliśmy zaplanowaną trasę po urokliwych i fotogenicznych zakątkach naszego miasta. Dużo ciekawych zdjęć, parę interesujących sztuczek i przede wszystkim czas. To że pogoda przy okazji zagrała było wspaniałym dodatkiem.

Na przyszłość proponuję stworzenie innych tras – tak, aby móc wybrać się z Wami jeszcze raz i jeszcze i jeszcze ale ciągle odkrywać inną Warszawę. A może przy okazji opowiedzieć o tym co fotografujemy?”, Andrzej (Plener “Warszawa nocą”, wrzesień 2011)

Fotograficzny plener miejski, plener "Warszawa o świcie", Warszawa, fotografia, fotografia amatorska, plener AFA, plener fotograficzny AFA, Ewa Rykowska“Warsztaty AFA o świcie są w zasadzie jedyną dla mnie motywacją żeby jeszcze przed wschodem słońca wychylić nos z domu, do tego z aparatem w dłoni. A potem wcale nie chce się spać! To świetna okazja do niecodziennych wrażeń fotograficznych w budzącej się Warszawie i dobry początek dnia.

Takiego światła i kolorów nie ma na żadnych moich zdjęciach. To był świetnie spędzony czas, w doborowym towarzystwie :-)”, Ewa (Plener “Warszawa o świcie”, wrzesień 2011)

Fotograficzny plener miejski, plener "Warszawa nocą", Warszawa, fotografia, fotografia nocna, plener nocny, plener fotograficzny AFA, Joanna Pałgan“Po raz pierwszy w życiu robiłam zdjęcia nocą:) i jestem z nich bardzo zadowolona.. Piotr – nasz trener –  to świetny nauczyciel, doradca i kompan tego spaceru. Nigdy wcześniej nie byłam nad Wisłą około północy, a warto:)

Mosty są pięknie oświetlone i dają takie możliwości fotograficzne:) Koniecznie spróbujcie.. Ja wrócę tam z pewnością, może sama, a może znów z AFĄ?:)”, Joanna (Plener “Warszawa nocą”, wrzesień 2011)

Fotograficzny plener miejski, plener "Warszawa o świcie", Warszawa, fotografia, fotografia amatorska, plener AFA, plener fotograficzny AFA, Joanna Pałgan“Warszawa o poranku.., Starówka bez ludzi.., Plac Zamkowy w promieniach słońca.., kolory kamieniczek takie inne niż zwykle.., tyle niesamowitych cieni i refleksów świetlnych.., tyle niespodzianek.., fajni ludzie.. Tomek Puchalski, który dla każdego ma czas.., który radzi i sprawdza.. Warto było być na tym plenerze,  o czym przekonałam się kolejny raz.. Dzięki AFA:)”, Joanna (Plener “Warszawa o świcie”, wrzesień 2011)

Fotograficzny plener miejski AFA, Ewa Rykowska“Plener fotograficzny AFA to super pomysł na spędzenie wieczoru. Szczególnie dla kogoś, kto potrzebuje nieco motywacji czy też towarzystwa do wyprawy fotograficznej. Nauczyliśmy się jak kreatywnie wykorzystać zmieniające się wieczorową porą światło a ja osobiście przekonałam się do statywu :-)

Poza tym był to spacer w miejsca, do których pewnie sama bym nie trafiła a teraz na pewno tam wrócę i zachęcona będę dalej trenować wieczorne pstrykanie.”, Ewa (fotograficzny plener miejski, maj 2011)

Fotograficzny plener miejski AFA, Michał Pakier“Warsztaty miejskie to wspaniała sprawa. W końcu każdy (przynajmniej na wakacjach) chodzi i pstryka jakieś fotki. Nasze warsztaty majowe odbywały się pod wieczór i nocą czyli w okresie kiedy (wbrew pozorom) jest najbardziej kolorowo. Mieliśmy okazję zaobserwować jak zmienia się światło o różnych porach od zmroku do ciemnej nocy i jakie to daje możliwości fotograficzne.

Kiedyś słyszałem taką opinię, że nie warto robić zdjęć miejsc, które się odwiedza bo i tak wyjdą kiepsko i dużo lepiej kupić pocztówkę. Przyznam, że po warsztatach miejskich AFA czuję, że już sam potrafiłbym zrobić zdjęcie, które będzie wyglądać jak pocztówka”, Michał (fotograficzny plener miejski, maj 2011)

Fotograficzny plener miejski, fotografia nocą, Piotr Celiński, warsztaty AFA, Warsaw by night, Warszawa nocą, Milena Żegota“Na początek chciałabym bardzo serdecznie podziękować Piotrowi, za warsztaty – było super! Tak jak mówiłam w czwartek, dla mnie najważniejsze jest to, że dowiedziałam się/nauczyłam się że mogę robić zdjęcia także nocą. Kiedy zapada zmrok nie muszę chować aparatu tylko wręcz przeciwnie – powinnam ruszać na polowanie.

Mnóstwo zabawy miałam z “wymazywaniem” ze zdjęć niechcianych aut i ludzi przy pomocy dłuższych czasów ;) Tym razem aparat pozwolił zerknąć na trochę inny świat – pełen wędrujących duchów ludzi, malowany światłem o różnej temperaturze a przez to i kolorze… raz jeszcze – bardzo dziękuję :)”, Milena (fotograficzny plener miejski, maj 2011)